Pomoc
Logo  
Fotoreportaż Wydawca Redakcja

Strona główna
>Fotoreportaże>Kwietny bieg
  Fotoreportaże...

Kwietny bieg


Nie zawsze jest okazja uczestniczyć w wydarzeniu o tak przemyślnym celu i zwartej koncepcji, jakim jest Kwietny Bieg. Zdarzyło mi się to w niedzielę wieczorem, kiedy to stanąłem na Rynku w Nowym Żmigrodzie, aby z liczną grupą 150 biegaczy przejąć sztafetę Kwietnego Biegu od biegnących z Osieka Jasielskiego. Młodzież szkolna i nauczyciele, przedstawiciele władz lokalnych, straży pożarnych, ludzie różnych zawodów i sportowcy, ponad stu pięćdziesięciu amatorów biegania, podjęli wyzwanie, którego celu nie da się streścić w jednym zdaniu. Wszystko zaczęło się na krakowskich błoniach 10 czerwca 2004 r. Grupa entuzjastów biegania postanowiła z okazji 25. rocznicy I Pielgrzymki Jana Pawła II do Ojczyzny, uczcić sztafetowym biegiem wokół Błoni po tysiąckroć je okrążając, co stanowiło dystans 3530 km (długość naszych granic). Tak było dwukrotnie.

III edycja Kwietnego Biegu to rzeczywiste obiegnięcie Polski wzdłuż jej granic. Bieg rozpoczął się 27.05 br. o godz. 17.00 z Jabłonki w powiecie nowotarskim w kierunku wschodnim, wzdłuż granic południowych i dalej. Odcinek, który przypadł w udziale krośnieńskim biegaczom, to 127 km od Nowego Żmigrodu, przez Duklę, Jaśliska, Komańczę, Cisną do Ustrzyk Górnych, gdzie biało - czerwone szarfy przejęła młodzież z klubu biegacza Halicz. A jak było na trasie?

Zaczęło się ulewą i gradem dwa kilometry po starcie. Ze stawki ponad 150 rozpoczynających ten etap, do Dukli - w strugach deszczu i zapadających ciemnościach - dotarło ok. 40. Dalsza część trasy to popis zawodników podopiecznych Wacka Katana z Krośnieńskiego Klubu Biegacza, którzy mimo ponad godzinnego opóźnienia, biegnąc w pochmurną, chłodną noc, pokonując liczne wzniesienia, dotarli do mety etapu w Ustrzykach G., zgodnie z planem, o godz. 7.15. I wtedy, jakby na zawołanie, nad głowami finiszujących rozpostarła się tęcza - zwiastun pojednania człowieka z Bogiem.

Ten trudny, nocny etap ubezpieczali policjanci, straż pożarna, która także włączała się do biegu, i jadący w kolumnie lekarze: Robert Woźnica i Krzysztof Raźniewski. Transport uczestnikom zapewniła Firma RYŚ, a zaprowiantowały: hurtownia DOMICELA, sieć sklepów S, firma CARMENT i piekarnia MUNIA.

Na tym nie koniec. Kwietny Bieg trwa, a jak dowiadujemy się ze strony internetowej www.kwietnybieg.pl, współinicjatorzy ze STOWARZYSZENIA 10 CZERWCA już koncypują, aby doprowadzić do powszechnego uznania przez rodaków tego dnia za obywatelskie święto narodowe, DZIEŃ NARODOWEJ ZGODY.






   

















   











   







[1]  [2]


Tekst i foto: Jan Zolgird Staniek



Copyright © 2004-2006 Nasz Głos